Lunar

To nic - słowa uderzają
Jak o dach domu deszcz letni bez znaczenia
To nic - Ty wiesz, juz wybrałeś
Jesteś jak głaz pośrodku dobrych rad strumienia

Tak, znasz wszystkie za i przeciw
Lecz kochasz ją i nie liczą się schematy
Więc idź, zabierz ją daleko
Swój skarb największy choć słabą jak źdźbło suchej trawy

Ona Twym dniem - otwiera oczy, wstają słońca
I czarną nocą gdy w jej włosach kryjesz twarz, wtedy wiesz
Na rękach nieść ją będziesz do samego końca
Przeciw złym słowom i całemu światu wbrew

Tak, znasz wszystkie za i przeciw
Znasz je tak dobrze jakbyś sam ten świat zbudował
Bije o domu dach deszcz letni
Lecz serca głos pokazuje którą wybrać drogę

Ona Twym dniem - otwiera oczy, wstają słońca
I czarną nocą gdy w jej włosach kryjesz twarz
Na rękach nieść ją będziesz do samego końca
Przeciw złym słowom i całemu światu wbrew


© 2004 Anja Orthodox


Wstecz