Królowa

Pomiędzy cieniem i oddechem świec
Swą tajemnicę ona karmi cicho i chowa się, się, się...
W ogrodach świeżo znalezionych prawd
Wśród głosów co prowadzą myśli i nie dają spać, spać, spać...

Co wieczór kąpie się we własnej krwi
Świat przeklinając albo modląc się do cienia
Niezłomna przędzie ciszę aby żyć
Gdzie głosy kreślą ścieżki przeznaczenia

U źródła prawdy klęczy w chorym śnie
Łapczywie pijąc z niego coraz więcej
Ucieka od nas nie słuchając słów
I jęczy pod nią coraz cieńszy lód
A wokół coraz goręcej, goręcej, goręcej...

SILNA JAK ANIOŁ OBŁOKI TNĘ
          \ A jeszcze nie znasz mocy skrzydeł, które ja Ci dam
GDY PRZEPOWIEDNIA WYPEŁNIA SIĘ
          \ Choć już przeczuwasz ich kolor i kształt
KIEDY MILCZENIE ZABIJA STRACH
          \ Tak mało wiesz chociaż stoisz z podniesioną głową
KRÓLOWA CISZY TO NOWA JA!
          \ Jak smakuje Twoja krew Królowo?

A jeszcze nie znasz mocy skrzydeł, które ja Ci dam
Choć już przeczuwasz kolor ich i kształt
Tak mało wiesz kiedy stoisz z podniesiona głową
Więc powiedz jak smakuje Twoja krew Królowo?


© 2003 Anja Orthodox


Wstecz