I już tylko noc...

Ten żar - ukryty w piersiach gwiazd
zabija oddech dnia
coś każe wstać i odejść
Już wiesz jak strach swój zamieniać w gniew
jak w dłoni trzymać miecz
jak chronić twarz przed ciosem

Płacz - ukryty w szumie fal
spłoszony krąży jak ptak
kamieniem trafiony spada
Gdy noc jedyną kobietą jest
jej tylko dotykać chcesz
ostatnią już której wierzysz

Tak mówi tylko ktoś kto naprawdę się boi
Tak wodę pije ktoś naprawdę spragniony
I Ty już nie ten sam, co się z Tobą dzieje?
Dokąd biegniesz szalony znów?

Noc - jedyna kobietą jest
jej tylko dotykać chcesz
ostatnią już której wierzysz

Tak mówi tylko ktoś kto naprawdę sie boi
Tak wodę pije ktoś naprawdę spragniony
Ty już nie ten sam, co się z Tobą dzieje?
Dokąd biegniesz szalony, nie patrząc przed siebie?

Bierzesz w dłonie jej twarz, mówisz słowa nieznane
Gdy w jej włosach gwiazdy zaczynają swój taniec
Bierzesz w dłonie jej twarz, mówisz słowa nieznane
A w jej duszy głód rozpoczyna pieśń

Uciekaj, uciekaj, nim oczy otworzy - uciekaj dalej, dalej i dalej!

Bierzesz w dłonie jej twarz, mówisz słowa nieznane
Jej spojrzenie zabija Cię...


© 1996 Anja Orthodox


Wstecz